• Wpisów:238
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:07
  • Licznik odwiedzin:5 935 / 1697 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czy ty w końcu mnie zrozumiesz?
Tyle nie przespanych nocy, przelanych łez i wylanych kieliszków z wódką...
Tyle samobójczych myśli, nieudanych zabójstw...
To wszystko dla tego, że tęsknie za tobą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dwunasta na starym zegarze wybiła, a ja użalając się nad sobą...
Siedzę na starym spróchniałym poddaszu, siedzę sama nikogo prócz mnie tam nie ma...
Mój cień lśni w promieniach księżyca, trzymając w dłoni twoje zdjęcie...
Myślę o naszym końcu, o swojej martwej cząsteczce szczęścia nic prócz śmierci mi nie zostało...
Przyjaciele odlecieli tak jak liście w jesienną noc na wietrze...
I myślę ''Dzięki temu losowi które kazało mi Cię poznać zjebałam sobie życie''.
Sięgając po wygięty nóż zaczynam płakać krwią i wiem, że to już jest moja ostatnia minuta spędzona na tym świecie...
Jednym sprawnym ruchem ciskam nóż w sam środek siebie...
Padam na ziemie płacząc i rozkoszując się ostatnimi chwilami...
Lecz nagle widzę Ciebie płaczącego przy moim ciele...
Staram się uśmiechnąć złapać Cię za rękę i pocieszyć, lecz...
Jest już za późno nim zdążyłam Cię dotknąć moja dłoń opadła na ziemię niczym żyletka i rozsypała się jak popiół...
Wtedy pojawiłam się przy tobie, ale jako inna osoba...
Osoba w czarnej sukni z krwią na twarzy i z nożem w brzuchu...
Kucnęłam i szepnęłam Ci do ucha ''Zawsze będę przy tobie''
Po czym spojrzałam na otwarte okno i wybiegłam nim czym prędzej...
Wtedy czarne skrzydła uniosły mnie gdzieś hen, hen daleko w górę...
 

 
Problem nie polega na tym,
że nie wiem czego chce,
problem polega na tym, że...

wiem czego chce,
ale nie mogę tego mieć...
 

 
~ Czyżby zakochana?
~ Dajcie spokój.
~ Za dużo się napiła, to i oczy jej się świecą.
 

 
Szczęście uciekło tak szybko że nawet nie zdążyłam się z nim przywitać..
 

 
Zamknąć oczy i przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle ...
 

 
Trafiłam poza ściany życia gdzie nawet czasem bolą sny.
 

 
~ Lęk , boisz się. boisz się boisz się. widzę lęk. [...] Boli Cię rzeczywistość, bo jesteś wrażliwy, tak jak ja, ja też jestem wrażliwa, bardzo.
Oni nas nie rozumieją, zobacz jacy są słabi, boją się nas.
Jesteśmy dziwni, odstajemy od normy.
Skarbie, jesteś inny.
To jest skarb, wiesz wszystko co odstaje od normy, wszystko, jest zagrożone i możemy się bać [...] Masz ich przestraszyć, bądź terrorystą , jesteś terrorystą.
 

 
~ Oni śpią, tak?
~ Zasnęli, na zawsze.Tabletki i alkohol,*****, chciałabym tak.
 

 
Ból już nie sprawia mi przyjemności,przesunęłam granicę, tak?
Trzeba iść dalej.
To jest decydujący moment,chcemy przejść przez śmierć bezboleśnie i godnie.
Ja marzę,żeby opróżnić całe opakowanie tabletek,napić się alkoholu trochę i zasnąć.
 

 
“Nie znasz składu powietrza,którym oddychasz to powietrze Cię zabija.”
 

 
~ Po co Ci ta maska?
~ Chroni mnie przed działaniem szkodliwych ludzi i substancji.
 

 
''Do wszystkich,którzy czytają ten list.''
~ Nie chcieliśmy takiego zakończenia.Chcieliśmy żyć,ten świat nie ma miłości,ten świat umiera,ten świat na nas nie zasłużył,dlatego musimy odejść,nasza historia już została opowiedziana,my odchodzimy,a wy zostaniecie.Zabijacie się powoli sami o tym nie wiedząc,to wy jesteście samobójcami. ~
 

 
Musisz cierpieć,musisz cierpieć jak jeszcze nigdy nie cierpiałaś. Musisz wyć z bólu...
 

 
Witam Cię w sali samobójców DoM!n!K.
 

 
Pieprzyć tych,którzy każą Ci się zmieniać.Albo zaakceptują Cię taką jaka jesteś,albo niech spierdalają.Proste i logiczne c'nie?
 

 
Jedyną rzeczą której tak naprawdę się boję nie jest śmierć lecz życie.
 

 
Już nie mogę...Duszę się...Śmierć jest dla mnie jak tlen...
 

 
Powtarzałam jak echo „nienawidzę cię, uderzając miarowo głową o ścianę. Nie pamiętam dzisiaj, kogo wtedy miałam na myśli. Jego czy siebie?
 

 
A teraz wstań,otrzyj łzy,przywróć swoje dawne ja,nałóż na siebie najbardziej seksowną sukienkę,szpilki a usta pociągnij czerwono szminką pokaż mu co stracił,pokaż mu że jesteś silna! Przecież przedstawienie musi trwać!
 

 
I ostatnie czego mi trzeba to szklanka octu, garść tabletek na serce, dobra i ostra żyletka, i piękna szubienica...
 

 
Jestem w moim bezproblemowym świecie...Pełnym żyletek,noży,alkoholu i tabletek, ale nie koniecznie na ból głowy...